heder_loga-new

ZACZAROWANI - Teatr Muzyczny Tintilo

 

Nowy spektakl Teatru Tintilo jest montażem wątku przewodniego Dzikich łabędzi Hansa Christiana Andersena, rozbudowanych motywów baśni przez Teresę Kurpias, scenografii i atmosfery niczym z inscenizacji sztuk Szekspira oraz dobrych dialogów śpiewanych.

 

Zaczarowani to opowieść o młodej księżniczce Elizie, która pragnie uwolnić swoich braci z rzuconego na nich zaklęcia. Aby wybawić przemienionych w łabędzie chłopców, musi uszyć dla nich koszule z pokrzywy. Jednym z warunków odczarowania jest zachowanie milczenia do czasu ukończenia ostatniej koszuli. Baśń została wzbogacona o mocno rozbudowane wątki poboczne, które powstały dzięki wyobraźni pani reżyser, Teresy Kurpias. Dołączony wątek miłosny zaręczonych w dzieciństwie Elizy i Edgara dodaje historii jeszcze więcej wdzięku i wzruszeń. Na drodze zakochanych staje królowa Hedora, która nienawidzi Elizy i pragnie szczęścia swojej córki przy boku Edgara. Czary Hedory i przeciwności, jakie zsyła na młodych przyczyniają się do dynamiki akcji i ciekawych rozwiązań scenicznych.

 

Tak dobre przedstawienie teatralne nie powstałoby bez udziału młodych artystów. W scenie finałowej doskonale widać, że poza poznaniem tajników sztuki aktorskiej, osiągnęli coś dużo ważniejszego, stworzyli zgrany zespół. Są to nie tylko dobrze zapowiadający się aktorzy, ale przede wszystkim ludzie z pasją i wyobraźnią. Uczniowie, którzy potrafią znaleźć czas na realizowanie swoich marzeń, na kreatywną zabawę, a przy okazji gwarantują rozrywkę na coraz wyższym poziomie. Wszystkim aktorom należą się ogromne brawa. Chciałabym jednak wyróżnić Martę Rytter (Hedora) i Tosię Kozielską (córka Hedory) za stworzenie mocnych i wyrazistych charakterów kobiecych. Genialne! Małgosię Majerską (Eliza) za piękny wokal. Karola Osentowskiego (błazen) za dostarczenie odpowiedniej dawki humoru i uzyskanie żywej reakcji publiczności. Kamilę Szymkowską (zwierzę Hedory) za niesamowitą plastyczność ruchu i wyczucie sceniczne. Potrafiła „zagarnąć" całą moją uwagę za każdym razem, gdy pojawiła się na scenie.

 

W Zaczarowanych zachodzi pewnego rodzaju rywalizacja obszarów teatralnej realizacji. Po reżyserii i grze aktorskiej o miano wyróżnionych walczą: scenografia, teksty piosenek, kostiumy, choreografia, scenariusz, muzyka. Pisząc o scenografii myślę nie tylko o zmieniającym się tle przedstawienia, ale także o wykorzystanych projekcjach filmowych. Co więcej, mogę się pokusić o stwierdzenie, że scenografia w Zaczarowanych stwarzana jest przez światło. Najbardziej oszczędne sceny z wykorzystaniem jedynie światła były najbardziej magiczne i ciekawe wizualnie. Warto zobaczyć tak nowoczesne rozwiązania w Teatrze Rampa. Nastrój, jaki wytworzył się wokół przedstawienia został osiągnięty także dzięki muzyce Anny Bajak i Marcina Kuczewskiego. Scenariusz napisany jest językiem bardzo współczesnym i dobrym. Językowe smaczki bawią nie tylko dorosłych, ale także dzieci. A śpiewane dialogi spotkały się z ogromną aprobatą publiczności.

 

Teatr Tintilo zmierza właściwą drogą. Zaczarowani to spektakl familijny skierowany nie tylko do publiczność dziecięcej, ale także do dorosłych. Naprawdę warto! Teresa Kurpias wyznaczyła sobie i całemu zespołowi bardzo trudne zadanie. Nie łatwo będzie stworzyć nową sztukę, jeszcze lepszą od Zaczarowanych. Szczerze wierzę, że jest to możliwe i z niecierpliwością czekam na kolejne zaskoczenie ze strony Teatru Tintilo.

Aleksandra Kabala

 

 

 

Zaczarowani to najnowszy musical dla dzieci i młodzieży Teatru Muzycznego Tintilo, w reżyserii Teresy Kurpias z muzyką Anny Bajak i Marcina Kuczewskiego w oprawie plastycznej Ilony Zajączkowskiej i Fliory Salachiewy. Przedstawienie osnute jest na motywach baśni Hansa Chrystiana Andersena „Dzikie Łabędzie". Jest to historia księżniczki Elizy i jej czterech braci, którzy od momentu śmierci swego ojca są ścigani gniewem i zazdrością swojej macochy - królowej Hedory. Swoimi czarami zmieniła ona braci w dzikie łabędzie, a księżniczkę postanowiła podstępne uśmiercić rękami najętych opryszków. Aby ratować swoje życie, księżniczka chroni się w lesie, gdzie odkrywszy smutny los swoich braci i postanawia im pomóc za wszelka cenę. Cena ta jest rzeczywiście wysoka – dziewczyna musi milczeć i nie zdradzając nikomu swojej tożsamości, utkać z pokrzyw rycerskie koszule dla swoich braci.


Czy fizyczny ból towarzyszący tkaniu i knowania królowej Hedory zdołają przeszkodzić jej w wykonaniu zbawiennego dla braci zadania? Czy przeznaczony jej niegdyś za męża król Edgar rozpozna w niej swoją dawną narzeczoną i uratuje przed zemstą Hedory? To tylko niektóre pytania nasuwające się dziecięcej publiczności, która z zapartym tchem śledziła koleje misternej fabuły, przedstawionej przez młodych aktorów Teatru Tintilo.


Warto zaznaczyć, że wykonawcy mimo swojego młodego wieku grali bardzo przekonywująco, nakreślając nam w ten sposób tak różnorodne i wyraziste charaktery swoich bohaterów.


Nie byłoby tego, gdyby nie zręczna adaptacja tekstu i reżyseria, które sprawiły, że wartka akcja, dynamiczne sceny zbiorowe, profesjonalnie zaśpiewane piosenki dopełnione adekwatnymi do dramaturgii układami choreograficznymi, nie pozwalały młodym widzom oderwać oczu od sceny! Takiego skupienia dawno nie widziałam na dziecięcym spektaklu! Gratuluję! To chyba najlepsza rekomendacja wypełnionej dzieciarnią sali, na której zamiera szelest cukierków i torebek z chipsami, za to dają się słyszeć okrzyki wzburzenia dla negatywnych bohaterów i aplauzu dla bohaterskiej księżniczki. Weźmy pod uwagę fakt, iż większość dzieci woli film w kinie lub na DVD i nie bywa zbyt często teatrze. Sądzę, że dla nich połączenie elementów tradycyjnej scenografii z ekranowymi projekcjami stworzyły dodatkowy, bardzo pociągający efekt tajemniczości i niesamowitości. I choć przedstawienie zawierało wiele multimedialnych elementów, było przede wszystkim, dynamicznym musicalem i prawdziwym spektaklem teatralnym z sobie tylko właściwą dramaturgią. To dzięki niej oraz wspaniałej grze dziecięcych aktorów, na naszych oczach wytworzył się niesamowity kontakt z Widzem. Magiczny kontakt możliwy tylko w Teatrze! Dzięki temu musicalowi to Widzowie mogą się poczuć się zaczarowani! Polecam - bardzo fajne uczucie!

Agnieszka Wyszomirska

 

 

 

Teatr Muzyczny Tintilo przeszedł sam siebie. Spektaklem pod tytułem "Zaczarowani" podbija serca nie tylko najmłodszych widzów. Musical oparty na wybranych motywach baśni Hansa Chrystiana Andersena "Dzikie Łabędzie" to opowieść o wystawionej na próbę niezwykłej miłości do rodzeństwa.


Po nagłej śmierci króla Odona, w królestwie Kirkborga panuje smutek i niepokój. O swoje losy obawiają się głównie jego dzieci - córka Eliza i jej czterej bracia, którzy zostają pod opieką złej macochy, królowej Hedory. Ta, dbając o to, by na tronie w przyszłości zasiadła jej rodzona córka Fitris, rzuca czar na braci Elizy. Odtąd, wraz ze wschodem słońca zamieniają się oni w dzikie łabędzie. Zdjęcie zaklęcia wymaga od młodej Elizy ogromnego poświęcenia. Musi ona bowiem uszyć z pokrzyw koszule rycerskie, które po narzuceniu na skrzydła łabędzi na zawsze zdejmą z braci zły urok. W czasie szycia dziewczyna nie może z nikim rozmawiać. Przerwanie milczenia równoznaczne jest bowiem ze śmiercią zaczarowanych w ptaki braci. Młoda Eliza, decyduje się podjąć tego trudnego zadania. Z niezwykłą wytrwałością, a także obecną w sercu niepewnością, szykuje ona - z raniących jej delikatne dłonie traw - koszule dla swojego kochanego rodzeństwa.

Bezsprzecznym atutem musicalu jest oprawa plastyczna. Prosta, ale jakże pobudzająca wyobraźnię widzów, dekoracja Fliory Salakhievy i piękne kostiumy Ilony Zajączkowkiej przenoszą nas w bajeczny i zarazem tajemniczy świat pełen magii. Wspaniale dobrane oświetlenie podkreśla charakter bohaterów - mroczne i tajemnicze kolory odzwierciedlają niegodziwość królowej Hedory, zaś delikatne odcienie towarzyszą uroczej i cnotliwej Elizie.


Należy zwrócić uwagę na muzykę, skomponowaną przez Annę Bajak oraz Marcina Kuczewskiego. Wpadające w ucho melodie idealnie oddają atmosferę wydarzeń na scenie. Wzruszające teksty piosenek, śpiewanych na żywo przez aktorów, na długo pozostaną w pamięci. Na specjalną uwagę zasługują fenomenalne głosy młodych wykonawców, szczególnie Marty Rytter (odtwórczyni roli królowej Hedory), Małgosi Majerskiej (Eliza) czy Jarosława Kozielskiego (Gedeon).


Zachwyca także choreografia przygotowana przez Natalię Świder, Beatę Wojciechowską i Karolinę Migdał. Subtelny taniec łabędzi, pełne energii układy taneczne prezentowane przez poddanych na dworze króla Edgara czy zabawny taniec myszy niewątpliwie przyciągają uwagę.


Bezspornie wspomnieć należy o reżyserii, której podjęła się Teresa Kurpias (będąca jednocześnie autorką scenariusza oraz teksów piosenek). Należy się cieszyć, że właśnie ta piękna baśń trafiła w Jej reżyserskie ręce. Pod jej okiem młodzi aktorzy zagrali na bardzo wysokim poziomie. Spektakl z pewnością pozostanie w pamięci na długo po wyjściu z teatru.


Choć musical skierowany jest głównie do dzieci i młodzieży jestem przekonana, że zaspokoi on potrzeby nawet najbardziej wymagających widzów. Zrealizowany w pełni profesjonalnie i z wyraźnie widocznym zaangażowaniem całego zespołu spektakl, wręcz przyciąga publiczność do teatru. Ta uniwersalna opowieść o wyższości dobra nad złem, jest w stanie wywołać żywiołowe reakcje nie tylko wśród najmłodszych obserwatorów.

Justyna Kolczyńska


 

Justyna KolczyńskaJustyna Kolczyńska