|
PERŁY KABARETU MARIANA HEMARA
DAWNYCH WSPOMNIEŃ CZAR W TEATRZE RAMPA...
(...) Tradycja teatru kabaretowo-rewiowego ukształtowana w międzywojniu ulega powoli zatraceniu. Ten gatunek i typ inscenizacji wymaga bowiem kameralności odbioru, a nie wielkich sal widowiskowych. To musi być prawie towarzyska zabawa aktorów z widownią. Jeśliby próbować zamknąć formę spektaklu ?Perły kabaretu Mariana Hemara" w jednym słowie, byłaby to ?elegancja". Reżyser wyszedł Janusz Szydłowski nie tylko reżyseruje przedstawienie - wciela się również w postać konferansjera. Przywołuje autentyczny głos Hemara, który zapowiada swą cotygodniową audycję w Radiu Wolna Europa. Ten nagrany na taśmie głos, to głos w innego świata. Godnie zastępująca nieobecną Dominikę Łakomską, Julita Kożuszek-Borsuk z nadzwyczajnym urokiem pokazuje wielość kobiecych ról: damę, anioła, wampa i gęś. Brygida Turowska-Szymczak jako cnotliwa se?orita w Pierścionku jest przekorna, finezyjna Wszystko to sytuuje Perły kabaretu Mariana Hemara w rzędzie utworów zapewniających dobrą zabawę i miłą wizytę w teatrze. (...)
Marta Płatek
PODDAĆ SIĘ JEGO UROKOWI
Najnowsza propozycja warszawskiego Teatru Rampa to urokliwy, pełen dawnego ciepła i czaru kabaret muzyczny, kładący szczególny nacisk na wartość słowa, sens oraz wykonanie piosenki. Półtoragodzinny program artystyczny wypełniony jest po brzegi piosenkami autorstwa Mariana Hemara - jednego z najlepszych warszawskich kabareciarzy czasów Międzywojnia. Dorobek artystyczny Hemara jest naprawdę imponujący - artysta zostawił w spadku prawie trzy tysiące piosenek oraz setki wierszy, satyr Piosenki wykonywane są przez sześcioro wykonawców: pięcioro aktorów-piosenkarzy oraz konferansjera i jednocześnie reżysera przedstawienia Janusza Szydłowskiego, który z prawdziwą klasą wprowadza widzów w bajkowy świat pieśni Hemara. Janusz Szydłowski w roli wykonawcy piosenek i w roli konferansjera staje się na czas przedstawienia kimś w rodzaju łącznika pomiędzy nastrojową atmosferą kabaretowej sceny muzyką i słowem z niej płynącym. W trakcie kiedy ze sceny rozbrzmiewają piosenki ów ?mistrz ceremonii" zaszywa się w przytulny kącik z okrągłym stoliczkiem i stojącą na nim lampką, rzucającą dookoła nikły ale ciepły blask. Kącik przywodzi na myśl jedną z tych wielu owianych legendami kawiarni i restauracji, takich jak słynna skamandrycka ?Ziemiańska", kawiarnia w Europejskim, gdzie swoje miejsce miał Ludwik Sempoliński, czy nocny lokal jak ?Adria", w którym odbywały się całonocne dancingi, dawały swoje występy kabarety i przesiadywała ówczesna bohema. Interesujący jest sposób prezentowania piosenek. Aktorzy ubrani stosownie do epoki i charakteru utworu. Panowie z przedwojennym obowiązującym sznytem, często we frakach, panie ?fajfowo" w strojach popołudniowych lub wieczorowych, czasami po domowemu ale zawsze z szykiem i przedwojenną elegancją. Oprawa artystyczna tego na chwilę wskrzeszonego kabaretu literackiego znakomicie oddaje klimat, jakim nasiąknięte było ówczesne życie - pełne galanterii i splendoru, wdzięku oraz dobrego wychowania, smaku i gustu. Reżyser spektaklu znał osobiście autora owych tekstów Równocześnie owa forma widowiska, w której został nam zaprezentowany zaledwie mały wycinek twórczości Hemara, wydaje się oddalona od nas o lata świetlne. Wszakże dziś możemy jedynie zatęsknić za prawdziwym kabaretem literackim: wyrafinowanym pod względem słowa, aktualnym i uniwersalnym jednocześnie. Przysłuchując się słowom pieśni Hemara ma się wrażenie, że były pisane niemalże wczoraj - tyle w nich uniwersalnych prawd. Wiele Trafnie dobrani aktorzy Teatru Rampa - Małgorzata Duda-Kozera, Dominika Łakomska, Brygida Turowska-Szymczak, Zbigniew Konopka, Konrad Marszałek i Janusz Szydłowski - postarali się, aby muzyka i wiersze przedwojennego kabaretu oraz spojrzenie na Polaków przez pryzmat emigracji brzmiały wiarygodnie, dowcipnie i kolorowo. Spektakl i aktorzy oddają ze sceny także efekty postrzegania Polski i Polaków. Słychać wiele kabaretowych i żartobliwych odniesień Dzięki pracy twórców tego przedstawienia trafnie oddany został także muzyczny, aktorski, piosenkarski i choreograficzny ich kształt, Wartość utworów Mariana Hemara leży przede wszystkim w umiejętności łączenia przez artystę lekkiej formy, jaką jest piosenka, Nic zatem dziwnego, że spektakl porusza nas do głębi, rozśmiesza, pobudza do refleksji i jednocześnie bawi. Wszak autor swój literacki warsztat wykształcił we współpracy z największymi polskimi poetami Dwudziestolecia Międzywojennego - Julianem Tuwimem i Antonim Słonimskim, czyli ekipą kabaretu literackiego ?Qui pro Quo", dla której właśnie słowo było żywą, pulsującą i przyciągającą siłą. Marta Odziomek, Dziennik Teatralny, 2 czerwca 2008
Polecam sąsiadom - PERŁY HEMARA
Zakończony w październiku V Ogólnopolski Festiwal Piosenki Retro im. Mieczysława Fogga utwierdził mnie w przekonaniu (o czym wiedziałem od dawna), że mimo upływu lat piosenki dwudziestolecia międzywojennego trzymają się mocno, mają swoich wiernych słuchaczy i miłośników, nie tylko wśród starszego pokolenia, ale i młodzieży. Sale na recitalach Przybylskiej, Kunickiej, Rek, Rylskiej, Łazuki i podczas finału konkursu wokalnego w teatrze Polonia - dosłownie pękały w szwach. Pojawili się młodzi wykonawcy: Voice Band (udana reaktywacja chóru Dana), Marek Ravski (reinkarnacja Eugeniusza Bodo). Niesłabnącym powodzeniem cieszą się od lat widowiska muzyczne oparte na starym repertuarze (wszystkie wyróżnione Złotymi Liśćmi Retro): Hemar (Jan Maria Hescheles) - poeta, satyryk, kompozytor, dramaturg, komediopisarz, reżyser i wykonawca własnych tekstów w jednej osobie, nazywany bardem Lwowa i trubadurem londyńskiej emigracji, uznany przez Tadeusza BoyaŻeleńskiego za mistrza polskiego kabaretu i klasyka rozrywki. Był - jak sam pisał o sobie - hodowcą piosenek. Jego teksty i kompozycje (około 3000 utworów!) miały Tym razem po Hemara sięgnął krakowski reżyser i aktor, Janusz Szydłowski, światowiec Wojciech Dąbrowski
Tygodnik ?Sąsiedzi", 7 listopada 2008
[1] Określenie skierowane do Adolfa Dymszy, znanego aktora i komika (1900-1975). |